środa, 14 sierpnia 2013

1. "Czarne serce"

"Nie lubię tego, gdy mnie ranisz, kochanie
Dlaczego musisz to robić? 
Powiedz mi to, gdy moje łzy będą spływać po policzku
Czy czujesz się jak mężczyzna?" 


- Znowu Harry? Poważnie? - krzyknęłam a łzy zaczęły spływać w dół po mojej twarzy 
- Maddie, ty nie rozumiesz, to nie była moja wina, że do mnie przyszła. Nie mogłem tego przewidzieć. Mógłbym? - odkrzyknął, znowu wprowadzając mnie w błąd

Mam dość jego zachowania i jego przyzwyczajenia do oszustwa. To uczucie. On tego nie zrobił. On po prostu mnie krzywdzi, żeby zobaczyć ten ból w moich oczach, łzy, gwałtownie spływające po moich policzkach. 

- Skończyłam, Harry. Zrobiłeś to po raz kolejny i nie mogę dużej tego robić. Nie mogę udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy nie jest! Wciąż robisz to samo, każdej nocy imprezujesz, wracasz o 3 nad ranem, całujesz przypadkowe dziewczyny, prawdopodobnie z nimi spałeś a ty nadal oczekujesz że z tobą będę? Nie mówisz tego poważnie.
Poszłam w stronę naszej wspólnej sypialni i zaczęłam pakować swoje ubrania do walizki, gotowa by go zostawić. Poczułam rękę chwytającą moje ramie.
- Maddie, co ty robisz? - zapytał ze zmylonym wyrazem twarzy
- Odchodzę, a na co to do cholery wygląda, Harry?
- Proszę, nie odchodź - wyszeptał spoglądając w dół
- Nie dawaj mi smutnych spojrzeń, Styles. Przestało to na mnie działać jakiś czas temu. - Powiedziałam wzdychając.

Zamknęłam walizkę, a Harry usiadł na łóżku patrząc na mnie wyglądając jak zagubione zwierzątko.
- Co?
Splunął, wyraźnie zraniony i na prawdę zły.
- Proszę, nie odchodź. Potrzebuję Cię.
- Nie, nie potrzebujesz. Będzie ci lepiej beze mnie - Westchnęłam ocierając łzy spływające w dół.

Podniosłam walizkę i dałam mu całusa, naszego ostatniego i udałam się w kierunku drzwi opuszczając pokój. Nagle odwróciłam się na piętach i spytałam:
- Dlaczego? - Patrzył na mnie z wyraźnym zdezorientowaniem
- Dlaczego co?
- Dlaczego to robisz? Lubisz patrzeć jak płaczę? Czyni cię to czymś wiecej, niż tylko mężczyzną?
Westchnął i wstał podchodząc do mnie i chwytając moje obie ręce, delikatnie zaczął pocierać je kciukami i Oparł czoło o moje. Mam wrażenie, jakby bał się powiedzieć cokolwiek. 
- Tak jak myślałam.... Do widzenia Harry - powiedziałam gwałtownie idąc w stronę drzwi i zostawiając Harrego samego. - On ma czarne serce - wyszeptałam do siebie otwierając drzwi i zamykając je z drugiej strony. Tym razem, na dobre.

* * *


Okeej, więc to jest przetłumaczony przeze mnie 1 one shot. Wiem, że nie tłumaczę idealnie i mogą pojawić się błędy, więc proszę o wyrozumiałość:) Jest on krótki, ponieważ dłuższe bałam się zaczynać. 
link do oryginału: http://onedirectionfanfiction.com/viewstory.php?sid=81368&chapter=1
w oryginale jest napisane że każdy ma wstawić swoje imię zamiast "Maddie" ale ja wolałam je dodać. 

1 komentarz: